Owca raz do roku postanowiła odwiedzić fryzjera. I jak co roku postanowiła sobie zafundować odjechaną fryzurę, postanowiła, że chce mieć mechanicznie czerwone włosy. Z braku laku pieniędzy poszła do technikum fryzjerskiego na praktyki, żeby jakaś praktykująca, a może nawet praktykujący :) zrobił jej fryzurę. Atmosfera była całkiem miła, osoba praktykująca (no cóż, płci żeńskiej) rozmawiała ze swoją klientką podczas nakładania farby, czekania aż będzie już można zmyć farbę, mycia włosów, ale po umyciu włosów i wysuszenia, Owca nie była zadowolona... z mechanicznej czerwieni, a la Marylin Manson wyszedł perfidny róż, Owca gdy tylko zobaczyła swe odbicie w lustrze zawołała : "Na wszystkie krówkowo ciągutkowe i żelkowe mutanty!!!!!!!!" "Co to jest do chujaaaaaaaaaaa!!!!!!?????" Po czym wyzionęła ducha.... ciało nieszczęsnej Owieczki siedziało i stygło na krześle fryzjerskim, zaczęła sinieć i robić się zimna, krew powoli zastygała w jej żyłach, a jej oczy wpatrywały się z widocznym przerażeniem w jeden punkt odbijający się w lustrze, na swoje różowe, średniej długości włosy..., o to haniebna śmierć Owcy Porno w miejscu zwanym "zakładem lakierniczo-blacharskim" inaczej "fryzjer". Po tym wszystkim, ciało Owcy spoczęło na najstarszym cmentarzu i najbardziej przerażającym z wyglądu, a duch Owcy zaprzysiągł se, że będzie straszył w miejscu swojej śmierci, czyli w salonie fryzjerskim technikum, przez 50 okrągłych lat. Ten, kto ją zobaczył, lądował w psychiatryku, gdyż widok różowej Owcy Porno, to nie był widok dla ludzi o słabych nerwach.... A po 50 latach wzorowej służby straszenia ludzi pozwolono Owcy wrócić do swego ciała. Owca poszła na cmentarz, na którym znajdowało się jej martwe, zimne i już trochę rozkładające się (odpadała jej lewa noga) i delikatnie nadgryzione ciało, miała w głowie dwa żelkowe mutantowe robaczki, lubiące się nie zgadzać, które zjadły jej jedną połówkę mózgu, akurat z tej nie korzystała, więc wszystko jedno czy ją miała czy też nie. A kiedy wróciła do swego domu, był przerażająco zaniedbany, brudny, zakurzony i w pajęczynie, jej dom wyglądał jakby mieszkała tam rodzina Adamsów. A kiedy tylko weszła do środka, wszystko było w pięknym mechanicznym kolorze, w mechanicznej czerwieni splątanej z piękną, głęboką, połyskującą lub metaliczną czernią. Kiedy wyszła nad ranem ze swego domu poszła odwiedzić swoją sąsiadkę, ale otworzył jej młody mężczyzna, na pytanie Owcy, gdzie jest Lady Vampire zrobił wielkie oczy, popatrzył na Owcę jak na wariatkę i zamknął jej przed nosem drzwi. Owca poszła więc do lasu, a tam w środku lasu stoi rezerwat mutantów, w którym na małej przestrzeni żyły ze sobą mutanty krówkowe i żelkowe oraz jakieś inne, których Owca jeszcze nigdy nie widziała. Kiedy pokierowała się w stronę domu Rudego stworzenia, zamiast domu zastała wielki gotycki kościół pod wezwaniem Świętego Twiggy'ego oraz przybudówkę kościoła pod wezwaniem Latającego Potwora Spaghetti, ta przybudówka była kościołem imienia Owcy Porno pod wezwaniem F.S.M. Owca się nawet wzruszyła z tego powodu, ale gdzie ta Ruda menda, kiedy weszła do kościoła Twiggy'ego, zastała obraz przedstawiający Rudą bladź cmentarną, a pod obrazem była informacja : "Ten kościół jest poświęcony największej fance Twiggy'ego Ramireza, to właśnie Ruda własnymi rękoma zmusiła dziwnych debili słuchających justina bimbera do pracy i do budowy tego gotyckiego kościoła, sama po ukończeniu budowy, poświęceniu krwią nieochrzczonych niemowląt, udekorowaniu obrazami i takimi innymi Twiggowskimi pierdołami i po utworzeniu ołtarza, była tak dumna, że zaćpała się kodą". "Teraz kościół jest pod rządami żony Rudego stworzenia, Szeni". Kiedy Owca to przeczytała, miała wrażenie jakby drugi raz wyzionęła ducha, poczuła tylko jak upada na ziemie. Obudziła się z ogromnym bólem głowy w swoim mechaniczno czarnym domu. Napiła się kawy i próbowała ogarnąć to wszystko, po kilku łykach dużej czarnej i gorzkiej zadzwonił dzwonek do drzwi, a za drzwiami stała Lady Vampire. - Kurcze, niezły wystrój, nawet na Halloween tak się nie postarałaś o wystrój domu, z jakiej to okazji i jak to możliwe, że zrobiłaś to w jedną noc ? A i fajny nowy kolor włosów. Ciekawy odcień czerwieni. - Kurde.. o czym ty mówisz ? Masz pojęcie, że w twoim domu mieszka jakiś koleś ? A w lesie, który o dziwo wciąż nie ma swojej nazwy jest rezerwat, a za lasem, tam gdzie było mieszkanie Rudej jest kościół Twiggy'ego, a przy kościele dobudowany kościół mojego imienia pod wezwaniem F.S.M. - Taaaa... jaaasneeee... znów coś brałaś i ci się przyśniło. Ja dalej mieszkam tam gdzie mieszkam, Ruda nie zamieniła swego domu na kościół, a las ma nazwę "Black Forest" i nie ma w nim żadnego rezerwatu. - Ale, że jak to ? Lady Vampire weszła do domu i bardzo ją zaskoczył widok w środku. "Nie no, jak, no wytłumacz mi jak udało ci się w jedną noc przystroić dom na zewnątrz jak i wewnątrz w ciągu jednej nocy?" Owca już całkiem była skołowana. Lady Vampire podeszła do stołu i zobaczyła opakowanie po dopalaczach. "No i widzisz... dopalacze, znów ci się coś przyśniło, no nie mówiłam? A .... i właśnie.... widziałam Cię wczoraj jak szłaś do technikum na zajęcia fryzjerskie, byłaś chyba pod wpływem, bo tak dziwnie szłaś." - A, no więc wytłumacz mi jakim cudem mam dwa żelkowe mutanty robaczkowe w głowie ? Pamiętam, że jak znalazłam swoje ciało na cmentarzu to one siedziały mi w głowie. - Wiesz co. Idź ty po prostu spać. Lady Vampire poszła do domu, a Owca poszła spać. Po przebudzeniu jej dom był taki jak wczoraj, w bardzo przygnębiającym stylu, nadal czuła dwa małe robaczki w głowie, ciągle czuła, że noga w każdej chwili może jej odpaść, ale po widoku swojej sąsiadki, która opalała się w swoim ogródku pomyślała, że albo jej do reszty odwala, albo stało się coś czego nie potrafi wytłumaczyć. Poszła na spacer nocą do lasu, a w lesie wszystko jak dawniej, poszła pod dom Rudej, a tam... jej dom, i ani śladu kościoła, poszła więc na cmentarz, w miejsce gdzie była pochowana, ale na jej miejscu od 60 lat leżał ktoś inny. Niewiedząc co o tym myśleć, postanowiła w ogóle o tym nie myśleć i wróciła do domu.
No way! To było najbardziej mechaniczne opowiadanie jakie w życiu czytałam:)I jeszcze piosenka "The Dope Show" :) I w ogóle nawet oprawa graficzna twojego bloga jest bardzo mechaniczna . Nie mam wyjścia , teraz muszę pomalować włosy na red mechanical :) Fuck yeah!
brak www || data: 18:15:33 21/11/2010
22-200.89-161.tel.tkb.net.pl || IP: 89.161.22.200
Mój profil
Im mniej wiesz tym łatwiej ci tu wrócić
Opis bloga
Owca Porno pisze !! czytanie ponosi za sobą ryzyko zgorszenia lub powrotu !
a jakby ktoś chciał do zażaleń lub z podpowiedzią na historię oto mój numer gg : 33395855 :)