menu | księga gości |
mój avatar |
Lady Vampire przybiegła do Owcy Porno późnym wieczorem wydzierając się w niebo głosy, krzyczała coś o wycieczce dokądś tam i że ma dwa bilety. Owca była akurat zajęta polerowaniem trupich czaszek, na których zwykle stały świece i tylko wyłącznie w kolorach białych, czarnych, ewentualnie czerwonych, więc miała gdzieś co tam ta wampirzyca krzyczy. W końcu Lady Vampire przyszła zasapana do pokoju, w którym była Owca i powiedziała jej spokojnie o co się rozchodzi.
- Słuchaj mam dwa bilety na wyjazd w góry, pakuj się jedziemy w ten weekend.
- Ale, że jak to.... a moja praca i w ogóle ?
- Jaka praca ?
- E... ta dobra nie ważne...
- No i tak ma być, jedziemy na snowboard poszaleć po stokach, jak prawdziwe twarde baby.
- No tak, po połowie się zgadzam jeśli chodzi o te twarde baby...
Dla Lady Vampire przyszedł już upragniony weekend, więc spakowała się i poszła do Owcy, zapukała do drzwi i czekała, czekała.... aż w końcu się wkurzyła i zaczęła walić w te cholerne czarne drzwi !! W końcu Owca zaspana ruszyła tyłek z łóżka i przestraszyła się jak tylko otworzyła drzwi bo za nimi znajdował się najpotworniejszy widok jaki tylko widziała w swoim życiu, ostro wkurwiona Lady Vampire stała i czekała na Owcę; były o włos od spóźnienia się na pociąg.
Owca szybko się ubrała, zgarnęła ciuchy, które leżały na wierzchu i obie poszły na Postrach Każdego Pasażera, czyli w skrócie PKP, a dawniej Polskie Konie Pociągowe - (ale to dużo dawniej). Kiedy wreszcie dojechały na miejsce zadzwoniły po taxi i pojechały do hotelu. Tam się rozpakowały i popędziły do wypożyczalni po deski, w wypożyczalni kręciło się kilku kolesi, Owca z wapirzycą przyglądały się kilku deskom próbując jakąś wybrać, która by im pasowała, ale coś marnie im to szło, tak więc podeszli do nich kolesie, którzy chyba nie bardzo wiedzieli co mają ze sobą zrobić, zapytali czy dziewczyny tu pierwszy raz ? wampirzyca z chęcią rozmawiała z jednym z nich, a Owca ochoczo się oddaliła i zastanawiała się, gdzie tu można wrzucić coś dobrego na ząb, bo była strasznie głodna. Koleś gadający z Lady Vampire polecił im aby najpierw wypiły coś na rozgrzanie, a potem dopiero wybrały się na stok, bo tak bez czegoś rozgrzewającego to się sztywno jeździ.
Owca z chęcią poszła z wampirzycą do najbliższego pubu, żeby coś zjeść i się dobrze... rozgrzać. Kiedy Owca sobie podjadła zamówiła jedno piwo, potem drugie piwo, a następnie lampkę grzanego wina, drugą lampkę już normalnego wina i potem piątą i jeszcze z siódmą... aż w końcu Owca zaliczyła zgona. Kiedy się obudziła Lady Vampire uświadomiła jej, że w jednej z lampek wina była wkładka w postaci amfy. A teraz obie znajdują się w Pizie, Owca była tak zdezorientowana, że już nawet nie pytała co, jak i dlaczego, dowiedziała się tylko, że miała dziwnie długiego tripa i że naturalnie wszyscy się na nią dziwnie patrzyli, a wampirzyca mówiła, że ona jest po prostu zmęczona. Poszły się przejść i doszły w końcu do celu swojej wędrówki czyli do krzywej wieży. Owca popatrzyła się na wieżę i stwierdziła, że jednak trza by ją było ustawić do pionu. Słyszała też, że wieża co jakiś czas odchyla się coraz bardziej od pionu... i kiedy tak patrzyła sobie jak gdyby nigdy nic wieża nagle runęła, Owca wytrzeszczyła oczy i nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła (ale tylko przez chwilę), wieża się przewróciła.... a Owca zgłodniała, a skoro już była we włoszech wyminęła tłum gapiów przerażonych i wstrząśniętych całą sytuacją i poszła do restauracji na prawdziwe włoskie spaghetti. Nagle usłyszała, że ktoś wykrzykuje jej imię, a po kilku sekundach się obudziła. Rozejrzała się wokoło, popatrzyła na puste kieliszki od wina i stwierdziła, że ma chęć na spaghetti. Popatrzyła na Lady Vampire i powiedziała
- Tak na przyszłość... od razu mówię, że ta wieża w Pizie zawaliła się nie z mojej winy.
Lady Vampire nie wiedziała co na to odpowiedzieć więc zachowała milczenie.
W końcu obie wybrały się na stok pojeździć na snowboardzie, a gdy wróciły wieczorem do hotelu zjeść kolację, zastały przejętych czymś ludzi, kiedy zapytały się co się takiego stało jakiś kelner odpowiedział im, że wieża w Pizie się zawaliła.
- No i widzisz, z tą wierzą to nie mogłam być ja, cały czas byłam tutaj.
Nagle film jej się urwał i obudziła się zarzygana na krześle w pubie, okazało się, że z wampirzycą nie wyszły nawet na stok pojeździć bo cały weekend chlały z kolesiami spotkanymi w wypożyczalni.
I jak prawie wszystko inne i to skończyło się chlaniem :)
P.S. - gdyby ta wieża się przewróciła jeszcze za mego życia, to w takim razie to mogłaby być jednak moja wina haha XD